Postanowiłam sobie dorobić. Studiuję na dziennych studiach i dobrze sobie radzę. Mam dobre oceny i nawet załapałam się na stypendium. Moi rodzice troch e mi się ciągle dokładają do wynajmu pokoju. Postanowiłam rozejrzeć się za dodatkowym zajęciem żeby ich odciążyć. Chciałam być niezależna ale nie chciałam iść do normalnej pracy bo zależało mi na dobrych wynikach na studiach. Jestem na razie na drugim roku i chciałam się poświęcić nauce. 

Zdecydowałam się na tworzenie kwietników

kwietniki wiklinoweZupełnie przypadkiem zobaczyłam, ze na osiedlu na którym mieszkam będzie organizowany darmowy kurs z tworzenia koszy wiklinowych zawsze mi się one podobały więc postanowiłam się zapisać. Kurs był darmowy i nie musiałam nic za niego płacić. Zajęcia rozpoczęły się wczoraj i bardzo mi się podobały. Poznałam kilka osób, które trak jak ja chciały się rozwijać zw tym kierunku. Niektóre chciały szykować kosze z wikliny tylko dla bliskich a niektóre chciały sobie dorobić tak jak ja. Pani, która prowadziła zajęcia była bardzo miła. Na kursie były dostępne wikliny, z których korzystaliśmy na zajęciach. Zajęcia były opłacone przez burmistrza naszego miasta. Co jakiś czas były organizowane różne zajęcia, o różnej tematyce dla mieszkańców. Dobrze mi szło i bardzo mi się spodobało tworzenie kwietników. Kwietniki wiklinowe, które tworzyłam były proste w wykonaniu. Zakupiłam potrzebny sprzęt do domu i zajęłam się tym na poważnie. W krótkim czasie udało mi się przygotować sporo towaru.

Moje kwietniki zaczęłam umieszczać na różnych portalach społecznościowych i na bieżąco zgłaszali się do mnie klienci. Ostatnio pewna pani odezwała się do mnie, która ma kwiaciarnię. zamówiła u mnie kilkadziesiąt kwietników więc mam sporo pracy na kolejne tygodnie. Cieszę się, że mogę robić to co lubię i zarabiać na pieniądze.