Gdy kupowałem mieszkanie zauważyłem pewną ciekawą rzecz. Niektóre z nich miały tak zrobione zdjęcia, że wręcz zniechęcały przyszłych kupujących do ich obejrzenia. Przy innych z kolei od razu było widać, że ktoś włożył sporo wysiłku w to, by przedstawić je z jak najlepszej strony.

Perfekcyjne zdjęcie ukazujące mieszkanie

mieszkania w JózefosławiuJako fotograf zauważyłem w tym niezłą okazję. Zadzwoniłem pod numer podany pod ogłoszeniem z najgorszymi zdjęciami. Umówiłem się na wizytę jeszcze tego samego dnia. Właściciel przyznał mi, że zainteresowanie jest praktycznie zerowe. Zaproponowałem mu, że zrobię profesjonalne zdjęcia w promocyjnej cenie, on je wstawi do ogłoszenia i zobaczy, czy ruch się zwiększy. Zgodził się. Przez pół godziny robiłem zdjęcia tego mieszkania w Józefosławiu. Gdy skończyłem, wybrałem kilka zdjęć, które według mnie najlepiej ukazywały mieszkanie. Widziałem, że tego samego dnia właściciel zaktualizował swoje ogłoszenie. Po paru dniach zniknęło ze strony internetowej. Zadzwoniłem i spytałem, czy udało mu się sprzedać mieszkanie. Powiedział, że był zaskoczony tym, jak dużo chętnych zaczęło dzwonić i wypytywać o mieszkanie. Sprzedał je już po dwóch dniach od wystawienia nowych zdjęć w ogłoszeniu. Dziękował i proponował, że przyśle mi premię, ale odmówiłem. Umówiliśmy się na inną cenę i chciałem się tego trzymać. Wystawiłem swoje ogłoszenie w którym oferowałem robienie zdjęć wystawianym na sprzedaż mieszkaniom. Ustaliłem niską cenę – chciałem zobaczyć, czy będzie zainteresowanie.

Minimum raz na dwa dni jeździłem do okolicznych mieszkań i robiłem im zdjęcia. Ludzie chętnie mi płacili – wiedzieli, że z lepszymi zdjęciami znacznie szybciej uda im się sprzedać mieszkanie. Byłem szczęśliwy – nie tylko zarabiałem dobre pieniądze, ale też pomagałem ludziom.