Kiedy urodziłam pierwsze dziecko, nie miałam pojęcia o macierzyństwie. Na niczym się nie znałam i potrzebowałam porad mojej mamy, teściowej i babci. Wszyscy musieli mi pomagać, bo byłam ”zielona” w tym temacie i nawet nie potrafiłam wykąpać dziecka. Po paru latach urodziłam drugie dziecko i tym razem już wiedziałam, jak się nim opiekować.

Synek w nowej wanience

wanienka z przewijakiemUwielbiałam różne udogodnienia. Jak miałam trochę wolnego czasu, to wybierałam się na zakupy i kupowałam coś maluchowi. Ostatnio bardzo spodobała mi się wanienka z przewijakiem i stwierdziłam, że to absolutny niezbędnik w domu. Jest to bardzo przydatna rzecz i pozwala zaoszczędzić sporo miejsca. Nie musiałam osobno kupować stołu do przewijania i wanienki, tylko wszystko miałam w jednym przedmiocie. Można było wybrać sobie kolor i jak się mówi zawsze, że dla dziewczynki jest różowy, a dla chłopca niebieski, tak zbuntowałam się temu podziałowi i wzięłam w kolorze białym. Przewijak jest bardzo dobrze wykonany, miękki i dziecko na pewno ma wygodnie podczas całego procesu przewijania. Łatwo się go później czyści, nie ma żadnych problemów. Wanienka również jest godna pochwały. Ma rozmiar pasujący akurat do wysokości mojego syna i swobodnie się w niej mieści. Cieszyłam się, że polubił kąpiele w nowej wanience, bo całą kąpiel siedzi cicho, z uśmiechem na ustach i nie płacze. O wiele szybciej teraz całe kąpanie idzie, chwila go wymyje, wysuszę i już gotowy do spania.

Gdy moja koleżanka mnie ostatnio odwiedziła, od razu zauważyła nowy nabytek. Zapytała, gdzie dostałam takie cudo. Jeszcze tego samego dnia pognała do sklepu nabyć swoją wanienkę z przewijakiem. Jednak ona wzięła kolor różowy, bo później zapytałam. Podobno został już tylko jeden w sklepie, bo ludzie się rzucili do zakupów.