Któregoś dnia byłam świadkiem pewnej niemilej sytuacji. Wracałam sobie do domu, wysiadłam z autobusu i zobaczyłam, że na przystanku jakaś pani w średnim wieku zasłabła. Podbiegłam do niej, jednak uświadomiłam sobie jedną bardzo ważną rzecz: Nie miałam pojęcia, w jaki sposób mogę pomóc. Jedyne co zrobiłam, to zadzwoniłam po pogotowie.

Szkolenie i pierwsza pomoc na początek

kurs pierwszej pomocy mazowieckieWtedy pomyślałam, że to wstyd, że nie potrafię nieść pomocy. Przecież każdy musi potrafić pomóc drugiemu człowiekowi. Kto tego nie zrobi, ten będzie nawet odpowiadał karnie, według nowych zmian w kodeksie. Było mi tak głupio i tak mi to ciążyło, że postanowiłam zapisać się na kurs pierwszej pomocy mazowieckie, ponieważ musiałam być pewna, że w razie czego nie stanę znów jak kłoda. Takie szkolenie przyda mi się również, gdy komuś z moich bliskich się coś stanie. Będę mogła uratować życie komuś, kogo kocham i to będzie dla mnie najlepsza nagroda. Nie wybaczyłabym sobie, gdyby przez to, że nie umiem zrobić resuscytacji, ktoś by umarł. Czym prędzej pojechałam na zajęcia. Uczono nas bardzo konkretnie i rzeczowo, wszystkiego co najważniejsze. Szkolenia były prowadzone przez ratowników medycznych, którzy na co dzień pracują w szpitalach i jeżdżą w karetkach pogotowia. Dlatego są na bieżąco ze wszystkimi najważniejszymi czynnościami. Każdy z nas musiał ćwiczyć na specjalnych manekinach sztuczne oddychanie. Bardzo się skupiłam na tych zajęciach. Robiłam notatki, starałam się spisywać wszystko, co wydawało mi się najważniejsze.

Dobrze, że znalazłam taki kurs pierwszej pomocy. Dzięki temu nie boję się teraz, że nie będę wiedziała, w jaki sposób nieść pomoc. Wiadomo też, że inaczej jest na zajęciach z teorią, a inaczej w prawdziwym życiu, ale wiem, że dam sobie radę.